Wybierając się na urlop do Wisły, trudno nie zobaczyć… Wisły. Uściślając: odwiedzając miejscowość Wisła raczej trudno przeoczyć rzekę, z której znana jest wioska. Przy okazji można natknąć się na Jezioro Czerniańskie. Jak powstało? Z potrzeby. Ponieważ miejscowość zaczęła przyciągać coraz liczniejsze rzesze turystów, niezbędne okazało się utworzenie zbiornika wody pitnej, tym bardziej, że Wisła zaczęła obfitować w budynki przeznaczone do noclegów, co tylko zwiększało to zapotrzebowanie. W tym celu spiętrzono wody Wisełek Białej i Czarnej. Na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku po raz pierwszy napełniono nowo powstały zbiornik, który ochrzczono mianem Jeziora Czerniańskiego.

Chociaż w Jeziorze obowiązuje zakaz kąpieli i uprawiania sportów wodnych – trudno, żeby było inaczej, skoro jego przeznaczeniem jest bycie źródłem wody pitnej – wokół niego zbudowany jest deptak, który wręcz idealnie nadaje się dla tych, którzy mają ochotę wybrać się wieczorem na klimatyczny spacer. Wielu turystów skwapliwie korzysta z tej możliwości, ponieważ gdy gasną światła, okazuje się, iż zapora jest podświetlona, co czyni rozpościerający się wokół krajobraz jeszcze bardziej magicznym. Główną atrakcją dla tych, którzy akurat nie mają ochoty spacerować, jest przystanek Wiślańskiej Ciuchci, czyli kolejki, która za odpowiednią opłatą obwozi zaciekawionych turystów po najbardziej interesujących punktach całej Wisły.

Historia zbiornika niezbyt różniłaby się od historii innych tworów tego rodzaju, gdyby nie to, że dodatkowo zawiera element dramatyczny. Pech chciał, że akurat gdy zapora była w stanie remontu (1997 r.), zaczęły się opady deszczu, które napełniły nie do końca wówczas kompletny zbiornik do wysokości osiągającej prawie stan przelewu awaryjnego. Fakt faktem, gdyby przelew rzeczywiście nastąpił, zapora mogłaby się przerwać, co skutkowałoby lokalną katastrofą. Z całą pewnością doprowadziłoby to do zalania całej górnej części doliny, a bardzo prawdopodobne, iż doszłoby nawet do zalania centrum miejscowości. Zagrożenie było na tyle realne, iż zaczęto już tworzyć plany ewakuacyjne mające na celu uchronić przed śmiercią całą ludność zamieszkującą Wisłę. Na szczęście – zarówno dla Wiślan i turystów, jak i dla zapory – awaria nigdy nie osiągnęła stopnia stwarzającego podobne okoliczności.

Unieście to miejscowość letniskowa położona na Wybrzeżu Słowińskim pomiędzy Bałtykiem i jeziorem Jamno. Dzięki swym walorom turystycznym jest z roku na rok odwiedzana przez coraz większą liczbę wczasowiczów. 

Unieście to idealne miejsce dla osób lubiących opalanie i kąpiele w morzu. To tutaj znajdują się jedne z najpiękniejszych plaż nad Morzem Bałtyckim. Są one szerokie, piaszczyste i przede wszystkim czyste. Przy wejściu od ul. Morskiej wyznaczono letnie kąpielisko Unieście 221 o długości 100 m. W sezonie jest strzeżone przez ratowników, a czystość wody spełnia wymogi jakościowe Unii Europejskiej. Za ostatnią strzeżoną plażą rozciągają się dzikie plaże, aż do kanału łączącego jezioro Jamno z morzem. Natomiast za kanałem, między Unieściem, a Łazami rozpoczyna się nieoficjalna plaża dla nudystów. Można do niej dojechać autobusem MZK. Trzeba wysiąść koło mostu nad kanałem, skąd do plaży dla naturystów jest ok. 100 metrów. Idąc pieszo należy dojść na główną plażę i stamtąd kierować się na wschód. Unieście dzięki swym pięknym plażom stało się jednym z najpopularniejszych miejsc wybieranych na wypoczynek nad  polskim morzem, a w sezonie turystycznym wypełnia się turystami oraz prawdziwie tętni życiem. Czyste, szerokie plaże, morze i doskonała atmosfera, to walory miejscowości, które sprawiają, że każdy chce tu wrócić. Poza tym ciekawe położenie, piękno przyrody, oraz warunki do uprawiania aktywnych form odpoczynku stanowią o atrakcyjności tego miejsca.

Noclegi w Unieściu łatwo znaleźć za pomocą wyszukiwarki na stronie http://meteor-turystyka.pl/noclegi,uniescie,0.html. Określa się tu cenę, typ obiektu lub inne atrybuty jak dostępność Internetu, parkingu czy wyżywienia, dzięki czemu można szybko zarezerwować wymarzoną kwaterę i cieszyć się z cudownych wakacji nad polskim morzem.

Tajemniczą i mrożącą krew w żyłach wiadomością dla wszystkich turystów jest fakt, iż w podziemiach Szczecina biegną trasy, które podczas II Wojny Światowej pełniły funkcję schronu przeciwlotniczego i funkcję przeciwatomową w czasie Zimnej Wojny. Dziś dwie trasy udostępniane turystom są powrotem do przeszłości, do historii i nieszczęść, jakie panowały w tamtych czasach. Na własnej skórze można przeżyć i wyobrazić sobie przy opowieści przewodnika, jaki bieg wydarzeń miał wtedy miejsce. To niebanalna atrakcja przygotowana przez miasto. 

Trasa nazwana ”II Wojną Światową” tworzy schron przeciwlotniczy i przedstawia rekonstrukcję życia w schronie cywilów w czasie nalotów. Przewodnik w sposób szczegółowy opowiada o procesie budowy schronu, przedstawia czas rozpoczęcia i przebiegu II wojny światowej, aż do momentu nalotu na miasto oraz lata powojenne. Każdy turysta idąc przez tunel ma okazję widzieć każde pomieszczenie i pozostałe napisy na ścianach. Czas trwania wycieczki po tej trasie wynosi około godziny. Druga trasa pozostająca do wyboru zwiedzających to tunel nazwany „Zimną Wojną”. Tutaj podobnie jak w pierwszym tunelu poznać można historię nawiązująca do nazwy trasy. Podczas spaceru można dowiedzieć się o technikach adaptacji na schron przeciwatomowy z przeciwlotniczego, zobaczyć sprzęty, maski, płaszcze, specjalną odzież ochronną oraz przeróżne wykorzystywane w tamtych czasach narzędzia.

Pobyt i nocleg w Szczecinie (sprawdź więcej) każdemu turyście kojarzy się zwykle z Wałami Chrobrego i wizytą w Zamku Książąt Pomorskich. Jednak nie każdy wie ile niecodziennych atrakcji, zabytków związanych z ludźmi dawnych czasów znajduje się na terenie miasta, które wciąż można oglądać. Jednym z obowiązkowych punktów do zwiedzenia podczas wczasów w Szczecinie jest właśnie jedna z dwóch podziemnych tras turystycznych.

Choć oczywistym jest fakt, że do Świnoujście, położonego nad Morzem Bałtyckim wybieramy się najczęściej latem, to jednak od pewnego czasu zauważa się, że coraz chętniej wybrzeże odwiedzane jest także w okresie nie sprzyjającym opalaniu i morskim kąpielom. Co w takim razie ciągnie ludzi do Świnoujście w zimowe miesiące? Nie jest to zbyt trudne pytanie. Świnoujście bowiem to miasto pełne urokliwych zabytków, które można podziwiać o każdej porze roku. Zimą natomiast możemy liczyć na mniejszy tłok oraz niższe ceny w obiektach oferujących noclegi i kwatery, co dla wielu osób jest istotnym aspektem.

Zabytki, które koniecznie trzeba zobaczyć podczas wizyty w Świnoujściu to:

* zespół fortów twierdzy Świnoujście, który powstał w dwóch okresach: od 1848 do 1863 oraz od 1877 do 1900. W skał twierdzy wchodzą cztery forty: fort I – zwany Fortem Gerharda, dziś znajdziemy tam ekspozycję przedstawiającą historię świnoujskiego fortu, fort II, który w latach 70. ubiegłego wieku został zniszczony, by zrobić miejsce na rozbudowę portu, fort II – zwany Fortem Anioła, wzorowany na Zamku Świętego Anioła w Rzymie, oraz fort IV czyli Fort Zachodni, gdzie od zakończenia II wojny światowej aż do roku 1962.

* uroczy Park Zdrojowy z XIX wieku, o powierzchni 40 ha, z pięknymi okazami drzew, często w wieku powyżej 150 lat oraz z bardzo dobrze rozwiniętą infrastrukturą, na którą składają się ławki, gustowne oświetlenie i place zabaw.

* budynek dawnego ratusza z roku 1805, gdzie aktualnie mieści się Muzeum Rybołówstwa Morskiego z ciekawymi okazami obrazującymi historię rybołówstwa, a także z zabytkowymi przyrządami do nawigacji.

* wieża kościoła luterańskiego, zniszczonego podczas II wojny światowej, która obecnie pełni rolę wieży widokowej z kawiarnią.

Ponadto w Świnoujściu znajduje się wiele pięknych zabytkowych kamienic, willi, pensjonatów oraz dwa zabytkowe kościoły.

Niewielka, kaszubska wioska Borsk leżąca nad południowym brzegiem Jeziora Wdzydzkiego jest znana przede wszystkim, wszelkiego rodzaju wodniakom, gdyż jest to prawdziwy raj, zarówno dla żeglarzy, kajakarzy czy osób pływających jachtem. Ale wioska, ma też drugie, kulturalne oblicze. Jest bowiem miejscem urodzenia słynnego polskiego malarza – Mariana Mokwy. I choć zdecydowania większość osób wybiera urlop w Borsku (więcej o noclegu tu) ze względu na walory przyrodnicze i bliskość Jeziora Wdzydzkiego, warto podczas pobytu wiedzieć, że to właśnie stąd pochodzi ceniony polski malarz.

Marian Mokwa dokładnie rzecz biorąc urodził się w Malarach, które kiedyś był osobna wioską, dziś natomiast są częścią sołectwa Borsk. Malary leżą na południowy wschód od Borska. Marian Mokwa urodził się w roku 1889, jako syn zamożnego chłopa – Franciszka Mokwy i jego żony Pauliny z domu Kuczkowskiej (szczegółowy życiorys tutaj). Miał pięcioro rodzeństwa (trzech braci i dwie siostry). Wykształcenie zdobył w Collegium Marianum w Peplinie oraz w starogardzkim gimnazjum. To właśnie w Starogardzie zapisał się do tajnego Towarzystwa Filomatycznego. Studiował on najpierw na Akademii Sztuk Pięknych w Norymberdze, następnie w Monachium i Berlinie, gdzie miał okazję doskonalić swój talent pod okiem W. Schtivera czy A. Vogla. Marian Mokwa jest jednym z najpopularniejszych kaszubskich artystów. Przez ponad 80 lat pracy twórczej, stworzył około 9 tysięcy obrazów olejnych i akwareli, a także ogromną liczbę rysunków. Zasłynął głównie jako malarz marynista, czyli twórca obrazów, których motywem przewodnim jest morze oraz zjawiska, miejsca, sytuacje, osoby i przedmioty z nim związane, jednak tworzył on także pejzaże (kaszubskie, tatrzańskie, a nawet orientalne), portrety czy obrazy batalistyczne. W roku 1934 stworzył Galerię Morską w Gdańsku, która stanowiła centrum sztuki, mieściła się tu sala koncertowa, teatralna, jak również kinowa. Niestety w roku 1939 niemiecki okupant, zniszczył wszystkie dzieła znajdujące się w galerii. Po wojnie natomiast, władze komunistyczne przejęły budynek galerii, uznając Mariana Mokwę za kapitalistę. Tak skończyły się marzenia malarza o centrum kultury na polskim wybrzeżu.

Miejsce urodzenia Mariana Mokwy jest oznaczone tablicą, i zdecydowanie warto się tam udać podczas urlopu w Borsku, by choć chwilę zadumać się nad jego niełatwymi losami.

Nadmorskie miejscowości prześcigają się z roku na rok w bogactwie ofert turystycznych. Coraz częściej, poza pięknymi, szerokimi, piaszczystymi plażami, miasta te zaczynają nam oferować dodatkowe atrakcje. Na tę chwilę, nawet najbardziej wymagający turysta znajdzie na naszym wybrzeżu coś dla siebie. Nie trzeba wyruszać na drogie, zagraniczne wakacje, aby podczas urlopu ukończyć chociażby kurs windsurfingu.
Władysławowo jest miejscowością doskonale znaną miłośnikom wszelkiego rodzaju sportów wodnych. Jedną z najlepszych lokalizacji do uprawiania tego typu aktywności, także z rodzaju tych ekstremalnych jest Zatoka Pucka. Można nawet spotkać się z opinią, że Zatoka jest najlepszym miejscem do uprawiania windsurfingu w całej Europie. Wiatry zachodnie wiejące wzdłuż wybrzeża w połączeniu z płytkim morzem w rejonie półwyspu helskiego, sprawiają, że ta okolica to prawdziwa Mekka polskiego windsurfingu. To świetne warunki dla profesjonalistów, nic dziwnego, że trenują tu polscy olimpijczycy. Także amatorzy znajda tu coś dla siebie. Osobom, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę w windsurfingiem, miasto oferuje wypożyczalnie sprzętu oraz wykwalifikowaną kadrę szkoleniowców.
Warto jednak przed wyjazdem zadbać o rezerwację, gdyż w sezonie trudno tu o noclegi (więcej: http://meteor-turystyka.pl/noclegi,wladyslawowo,0.html). Władysławowo bowiem, ze względu na swe rozliczne walory turystyczne jest miejscowością obleganą przez turystów przez cały niemalże okres wakacyjny.
Władysławowo jest zatem doskonałą bazą wypadową dla miłośników sportów wodnych. Stad blisko zarówno nad morze, jak i do pobliskiej Zatoki Puckiej. Wiele kontrowersji w społeczności windsurfingowej wywołała debata o możliwości częściowego wyłączenia zatoki z eksploatacji dla wszelkich motorówek, skuterów i form surfingu w ramach projektu Natura 2000. Decyzja urzędników wpłynęła niekorzystnie na perspektywę rozwoju ośrodków sportów wodnych, szkół i baz noclegowych. Władysławowo jednak broni się w takiej sytuacji dostępem do otwartego Bałtyku.
Władysławowo jest miastem mocno rozwojowym. Z roku na rok coraz bardziej wykorzystuje potencjał, jaki dała mu natura i poszerza swoją ofertę turystyczną, Miłośnicy windsurfingu i w ogóle wszelkiego rodzaju sportów wodnych z pewnością się nie zawiodą urlopem spędzonym w tej okolicy.

Jantar jest znaną i często odwiedzaną przez turystów nadmorską miejscowością w pobliżu Stegny. Ta znajdująca się w województwie pomorskim malownicza wieś z roku na rok przyciąga coraz to liczniejsze grono urlopowiczów. Rozbudowuje się tutaj także oferta wypoczynkowo-noclegowa (zobacz więcej). Znajduje się tam szereg dobrze funkcjonujących ośrodków i pensjonatów.

Jantar znany jest w głównej mierze z pojawiającego się tu w sporych ilościach bursztynu. Znana wszystkim jest także niesłychanie czysta plaża. Coraz częściej jednak Jantar postrzegany jest jako miejsce przyjazne dzieciom, a co za tym idzie także i rodzicom. Przechadzając się wzdłuż wspaniałej plaży widokiem coraz częściej się pojawiającym są spacerujące rodziny ze swoimi pociechami. Wynika to z faktu, iż ten malowniczy kurort stał się bardzo prorodzinny. Mamy tu do dyspozycji szereg atrakcji, których nie powstydziłby się żaden Disneyland. Wspomnieć bezsprzecznie należy o miejscowym parku rozrywki i to z kilku powodów. Jednym z nich jest fakt, iż skonstruowany został i to w całości z tworzywa pochodzącego z recyklingu. Pomysł ten należał do właścicieli, którzy chcieli połączyć tu elementy zabawy, edukacji oraz sztuki. Park ten ma za zadanie nie tylko uczyć i bawić, ale także ma być natchnieniem do poszukiwań własnego, twórczego i ekologicznego podejścia do życia.

Jednym z najpopularniejszych pomieszczeń w owym obiekcie jest sala entomologiczna, w której znajduje się wystawa żywych owadów z praktycznie całego świata. Dodatkowym elementem jest tutaj interesujący wykład, a także spacer z przewodnikiem, który posiada niezwykle obszerną wiedzę dotyczącą recyklingu. Co więcej, znajduje się tu także specjalny Tor Spidermana oraz Tor Żuka. Nie sposób pominąć funkcjonującego tutaj kina, które oferuje także liczne animacje z tematyką owadów w roli głównej.